This content is blocked due to privacy reasons, you need to allow the use of cookies.
This content is blocked due to privacy reasons, you need to allow the use of cookies.

Dlaczego osoba uzależniona nie widzi, że ma problem? To pytanie bardzo często zadają sobie partnerzy, rodzice, dzieci i inni bliscy osób pijących. Z zewnątrz sytuacja może wydawać się oczywista: alkohol powoduje konflikty, problemy w pracy, kłopoty zdrowotne lub rodzinne, a mimo to osoba pijąca mówi: „przecież nie piję codziennie”, „mogę przestać, kiedy chcę” albo „wszyscy przesadzają”.

Warto jednak wiedzieć, że uzależnienie nie jest po prostu brakiem silnej woli. Jest zaburzeniem, które wpływa między innymi na kontrolowanie picia i utrudnia dostrzeganie związku między alkoholem a pojawiającymi się konsekwencjami.

„Przecież nie piję codziennie” – dlaczego to nie jest odpowiedź?

Jednym z częstych sposobów pomniejszania problemu jest porównywanie swojego picia z piciem innych osób.

„Mój sąsiad pije więcej”.

„Ja przecież chodzę do pracy”.

„Nie piję rano”.

„Potrafię zrobić sobie kilka dni przerwy”.

Tymczasem o problemie alkoholowym nie decyduje wyłącznie częstotliwość picia. Znaczenie ma między innymi utrata kontroli nad piciem, silne pragnienie alkoholu, trudności z ograniczeniem picia oraz kontynuowanie go mimo negatywnych konsekwencji.

Dlatego samo pytanie „ile pijesz?” nie zawsze pozwala zobaczyć cały obraz.

Ważniejsze może być pytanie:

„Co dzieje się w Twoim życiu w związku z alkoholem?”

Zaprzeczanie nie musi oznaczać złej woli

Osoba uzależniona może przez długi czas nie dostrzegać skali swojego problemu albo ją pomniejszać. Może skupiać się na tym, że nadal pracuje, zajmuje się rodziną lub potrafi czasami nie pić.

Nie oznacza to, że należy ją usprawiedliwiać. Oznacza natomiast, że krzyk, zawstydzanie czy ciągłe udowadnianie jej, że „jest alkoholikiem”, zwykle nie jest najlepszą drogą do zmiany.

Uzależnienie wiąże się z trudnościami w kontrolowaniu używania alkoholu, a osoby z tym problemem mogą również doświadczać wstydu, izolacji i obaw przed oceną. Stygmatyzowanie może dodatkowo utrudniać szukanie pomocy.

Co może zrobić bliska osoba?

Bliski nie jest w stanie „przekonać” osoby uzależnionej do zmiany za nią. Może jednak zadbać o sposób rozmowy i o własne granice.

Pomocne może być:

  • rozmawianie wtedy, gdy osoba jest trzeźwa,
  • mówienie o konkretnych sytuacjach zamiast używania etykiet,
  • opisywanie własnych uczuć i konsekwencji zachowania,
  • unikanie kłótni podczas picia,
  • nieukrywanie konsekwencji picia przed innymi,
  • nieprzejmowanie odpowiedzialności za wszystkie obowiązki osoby pijącej,
  • zachęcanie do konsultacji ze specjalistą.

Ważne jest również to, aby bliska osoba sama nie została pozostawiona bez wsparcia. Życie z osobą nadużywającą alkoholu może prowadzić do przewlekłego stresu, poczucia bezradności i silnego skupienia całego życia rodziny wokół picia. citeturn0search9

A jeśli osoba uzależniona mówi: „Nie potrzebuję terapii”?

Warto pamiętać, że decyzja o rozpoczęciu leczenia może wymagać czasu. Nie zawsze pierwsza rozmowa kończy się zgodą na terapię.

Można jednak powiedzieć spokojnie:

„Nie chcę Cię oceniać ani zmuszać. Widzę jednak, że alkohol zaczyna wpływać na Twoje życie i nasze relacje. Chciałabym/chciałbym, żebyś porozmawiał/a o tym ze specjalistą.”

Terapia nie musi oznaczać od razu wielkiej życiowej rewolucji. Pierwszym krokiem może być po prostu rozmowa i próba zrozumienia, co dzieje się z piciem.

Współczesne leczenie uzależnienia od alkoholu może obejmować terapię indywidualną, terapię grupową, wsparcie rodziny, a w określonych sytuacjach również leczenie farmakologiczne. Nie ma jednego rozwiązania odpowiedniego dla każdej osoby.

Nie trzeba czekać na „dno”

Jednym z mitów dotyczących uzależnienia jest przekonanie, że pomoc ma sens dopiero wtedy, gdy wydarzy się coś naprawdę poważnego.

Nie trzeba czekać na utratę pracy, rozpad związku, poważne problemy zdrowotne czy całkowitą utratę kontroli.

Jeżeli alkohol coraz częściej zajmuje ważne miejsce w życiu, pojawiają się konflikty, próby ograniczania picia kończą się niepowodzeniem albo osoba pije mimo wyraźnych szkód – warto potraktować to jako sygnał, że potrzebna jest rozmowa ze specjalistą.

Pierwszy krok może być naprawdę mały

Nie zawsze zaczyna się od słów: „Jestem uzależniony”.

Czasami pierwszym krokiem jest:

„Nie wiem, czy mam problem, ale chcę to sprawdzić.”

I to już może być bardzo ważny początek.

Jeśli Ty lub ktoś Ci bliski zastanawia się, czy sposób picia alkoholu stał się problemem, warto porozmawiać ze specjalistą terapii uzależnień. Nie trzeba mieć gotowej diagnozy ani wiedzieć, co dokładnie powiedzieć podczas pierwszego spotkania.

W Prywatnym Gabinecie Terapii Uzależnień możesz spokojnie porozmawiać o swojej sytuacji i wspólnie zastanowić się nad kolejnym krokiem.

Patrycja Szczycińska – terapeuta uzależnień. Prowadzę prywatny gabinet terapii uzależnień w Słupnie k/Płocku. W pracy opieram się na aktualnej wiedzy medycznej oraz praktyce klinicznej. Artykuły publikowane na tej stronie mają charakter edukacyjny i nie zastępują indywidualnej konsultacji ze specjalistą.

Write a comment

Strona używa ciasteczek do przechowywania danych zgodnie z polityką prywatności
Skuteczna Terapia Płock
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.